Sylwester mija w rytmie afrykańskich bębnów !!!
Ciekawe czy Leo pamięta je ze swojej podróży po Afryce Południowej ?
Filmik pochodzi z 9 października 2011 z okresu początków siedzienia - teraz Leo jest już o wiele bardziej stabilny :-)
Leoś zapoznaje się z koleżankami – Emilką i Laurą.
Obie dziewczynki cierpią na CCHS.
Leo wydaje się być zachwycony towarzystwem,
do tego stopnia, że je Emilce z ręki.
Leo na pierwsze urodziny jedzie do Dziadków.
Impreza jest huczna ;-)
![]()
Nie sposób jednak uciec od wspomnień sprzed roku.
Z zadziwiającą intensywnością wracają obrazy ze szpitala, fragmenty dialogów,
strzępki scen, bezlitosne słowa.
Uczucie strachu i niedowierzania.
To już rok.
Tak dawno i niedawno zarazem.
Dziwnym zbiegiem okoliczności, tego samego dnia
otwarta zostaje wystawa „PRAGNIENIA, TĘSKNOTY…”
w Gdańskiej Galerii Güntera Grassa,
w ramach której pokazywany jest film o narodzinach Leosia – „Klątwa”.
<a
href="http://www.ggm.gda.pl/pl,4,52,0,523,0,Grassomania_2011_Pragnienia_tesknoty,0,index.html">http://www.ggm.gda.pl/pl,4,52,0,523,0,Grassomania_2011_Pragnienia_tesknoty,0,index.html
Leoś atakuje Kielce – tym razem „Klątwa” pokazana zostaje
na Festiwalu Form Dokumentalnych NURT.
W bloku „Przystanek śmierć”…
Hmmm…
Poza tym film dostaje wyróżnienie na festiwalu Etiuda &Anima w Krakowie!!!!
Uzasadnienie jury FICC:
Wybraliśmy ten film, ponieważ traktuje on o podstawowych, ludzkich wartościach.
Etiuda nie zawiera żadnych niepotrzebnych scen czy sekwencji.
Jest ona niczym smutny, lecz piękny, filmowy wiersz, bez krzty formy bezpośredniego dialogu.
Po skończonym seansie, widz odczuwa wdzięczność,
gdy wspomni o cudzie i pięknie aktu zdrowych narodzin.
![]()
W końcu dobre wiadomości – refluks jest zaleczony.
Przynajmniej tymczasowo.
Leo nie będzie cięty!!!
W nagrodę – dłuuugi spacer ☺
Nieubłaganie nadchodzi termin kolejnej pHmetrii.
Dojazd na badania to skomplikowne zadanie logistyczne.
Potrzebne są dwie dorosłe osoby – jedna jako kierowca, druga jako osoba obsługująca sprzęt,
monitorująca oddech, zmieniająca parametry respiratora, odsysająca tracheo itp.
W samochodzie Leo, nie wiedzieć czemu, spłyca oddech i wymaga szczególnej uwagi.
Leotata jest zapracowany, więc do pomocy przyjeżdża Leodziadek.
Z Trójmiasta.
Procedury wykonania pHmetrii są skomplikowane.
Trzeba się rejestrować na izbie przyjęć, nie opierać się o ladę,
tłumaczyć się (?!) z błędu na skierowaniu, żądać, żeby jednak Leo został przyjęty,
nie robić min, rejestrować się w hotelu, nocować w hotelu, płacić za hotel,
odbierać papiery, zanosić papiery, jeździć z piętra na piętro
(z całym ekwipunkiem, opisanym w poprzednich wpisach), odwiedzać kolejne oddziały,
znowu się rejestrować (uwaga na ladę!), przechodzić rutynowe badania,
i ciągle na coś czekać…
Trwa to dobę.
Ostatecznie Leo, na czczo, stawia się pod gabinetem lekarskim,
gdzie głodny i przestraszony czeka ponad godzinę na przyjście Pana Doktora.
Okazuje się jednak, że badanie nie zostanie wykonane,
bo Pan Doktor zapomniał poinformować, że Leo ma odstawić lek.
W związku z tym, cały cyrk zacznie się od początku.
W innym terminie.
Znowu trzeba będzie zorganizować transport Leosia,
rejestrować się na izbie przyjęć, nie opierać się o ladę,
tłumaczyć się (?!) z błędu na skierowaniu, żądać, żeby jednak Leo został przyjęty,
nie robić min, rejestrować się w hotelu, nocować w hotelu, płacić za hotel,
odbierać papiery, zanosić papiery, jeździć z piętra na piętro, odwiedzać kolejne oddziały,
znowu się rejestrować (uwaga na ladę!), przechodzić rutynowe badania,
i ciągle na coś czekać…







