Drodzy!
Już dziś (niedziela) o 13.30 w telewizji Polsat News program o Klątwie Ondyny (w programie "Wystarczy chcieć")!
Będziemy opowiadać o naszej Polskiej Fundacji CCHS Zdejmij Klątwę,
o badaniach nad lekiem na CCHS, życiu z klątwą, o stymulatorach nerwu przepony,
oraz o naszych podopiecznych m.in. Ani (https://www.facebook.com/oczymsniania/) i Wiktorii!

Zapraszamy serdecznie!

4366d2744078a02cf033ddb6f29dae3c.jpg
Aby ubarwić nieco panującą wokół szarość i ponurość,
na dobry początek weekendu proponujemy 
przegląd oststnich dokonań w Leoarcie :)

4e642a177329d5e16e07334fffeb9911.JPG
Leoart, Teoś w lesie, technika mieszana, styczeń 2017

61c6bfb69a0ab1dca0dac55da94b12f8.JPG
Leoart, Leoautoportret wyciszony, czyli Leo spogląda z okna samolotu na Warszawę, kredka na papierze, styczeń 2017

71a880ed2e7900cbbe8daa5acf2f54a8.jpg
Leoart, Smok chiński i żaba, pastela na papierze, styczeń 2017

34490c7400b0bddfd9caab373bdd9076.JPG
Leoart inspirowany twórczością Paula Gaugina :) luty 2017

6792c41f3e8f6b362a5bd155c7288cac.JPG
Leoart, kopia "Siesty" Paula Gaugina, luty 2017 :-))))
30 listopada Leoprababcia Renia, zwana przez Leo Babą R., 
spadła ze schodów, uderzyła głową o betonowy stopień i straciła przytomność.
W mózgu zrobił się krwiak, który sukcesywnie się powiększał.
W wigilię wigilii Bożego Narodzenia
Leoprababci Reni wykonano tracheotomię
i na stałe podłączono do respiratora.
Lekarze nie pozostawiali złudzeń, 
Leorodzice postanowili zatem przygotować Leo na to,
co niechybnie miało nadejść.
- Leo, Baba R. jest w szpitalu, wiesz?
- Tak, słyszałem.
Na Leo szpital nie robi najmniejszego wrażenia.
- Dziś zrobili jej tracheotomię.
- Acha.
Luz, normalna sprawa.
- I jest podłączona do respiratora...
Na tę wiadomość Leo w końcu odrywa się od rysowania.
- Bez sensu zupełnie. Respirator i tracheotomia to tylko piszczy i piszczy w nocy. 
Niech wstawią jej pejsery, to będzie dobrze.

Niestety, leoplan uzdrowienia Prababci Reni nie wypalił. 
Nie mogły już jej pomóc żadne pejsery ani żaden respirator.
Pod koniec 2016 Prababcia Renia dołączyła do Georga Micheala, 
Prince'a, Cohena i Davida Bowiego. 
Przynajmniej cieszy się dobrą muzyką...

A Leo...zajmuje się rysowaniem grobów.

3e28ae0453fdfc0173f5269071fb498c.jpg

Zamknięcie tracheo wywarzyło kolejne do tej pory zabarykadowane przed Leo drzwi.
Drzwi, za którymi panuje prawdziwa zima,
a mróz sięga nawet dwudziestu ośmiu stopni poniżej zera.

Nie byliby sobą Leorodzice, gdyby synów za te drzwi nie wypchnęli. 
A zatem, pomiędzy jednym a drugim chemicznym wlewem Leomamy,
zapakowali Leo, Teo, sprzęt medyczny, dobre jedzenie i ciepłe ciuchy w samochód,
w drugi samochód kazali (trochę tak było!!) zapakować się dobremu towarzystwu,
a następnie pomknęli w góry, gdzie zaszyli się w stuletniej, opalanej drewnem chacie,
do której dostać się można jedynie brnąc przez 40 minut w śniegu po kolana, uda, bądź pas.
Pod górę, oczywiście.

Był kulig, chodzenie po górach,
igloo, nocne ognisko, sanki, bałwan, kominek ...

Było bosko!

cb8201a4a2fd2bacb544226dd8c2e283.jpg

3b91b544b5c346e445f6d267e5f2976d.jpg

d477cca4baa57b42106a7ffd60db8995.jpg

bf37c4f89a3e6f81105c179ebf27fb80.jpg

76ab38047253abaae4cdd28d1444eeac.jpg

cb1dedcd8092bbf9dbe0ca0fc721e706.jpg

a377bf6a6b711215aef56e81eb3402ec.jpg

3e3c2b61a9637af70ac23743f17aed59.jpg

8ea8ba636b6dc347dbd75f7e394333f1.jpg

9cdc5c46058b6720a83ee056b882d263.jpg

a525d4e314a1b98ae41dfec987247d21.jpg

7d293d4eb0f5d4d3348392fb532d6ed2.jpg

ba99710041fc875ae671dd1dd9bacb2c.jpg

190e2d355e25e8574f2b121858373b30.jpg

Gdyby powiedzieli, że był zupełnie beznadziejny, to byliby niesprawiedliwi.
Bo przecież przyniósł też dobre rzeczy;
teonarodziny, leodekaniulację i respiratorową wolność. 
Poza tym obfitował głównie w katastrofy,
które co rusz dotykały Leorodzinę, Leoprzyjaciół i chyba generalnie cały świat.
Dlatego z wielką ulgą Leorodzina go wczoraj pożegnała i z nadzieją powitała następcę.
To będzie dobry rok!
Musi być!
W końcu figurująca w liczbie 2017 cyfra siedem do czegoś zobowiązuje!
 
A jakby ktoś pytał, do której można szaleć na parkiecie z dwójką dzieci,
klątwą ondyny i chemioterapią w tle, 
to Leorodzina informuje, że do czwartej nad ranem.
Leorodzice nie mieli tak zwariowanego sylwestra od urodzenia Leo!

LeoTeorodzina (jak zwykle nieco spóźniona)
życzy  Wszystkim Leoblogoczytelnikom
spokojnych, radosnych, magicznych Świąt!

eb019c1d93686f9105dad70b1fc1a9a6.jpg

Teo wyszedł ze szpitala 108 dni temu.
Od tego czasu wiele juz widział i wiele doświadczył.
Odwiedził Kaszuby, był nad morzem.
Cały czas spędza z rodziną,
(prawie) codziennie chodzi na spacer.
Jak ma ochotę, śpi z rodzicami w łóżku. 
Jego świat jest szeroki; wypełniony ludźmi, zapachami, dźwiękami, 
kolorami, zróżnicowanymi temperaturami.
Teo wiele juz umie; śmieje się, podnosi głowę, gaworzy.

Leo w jego wieku nie umiał nic.
Nie opuścił jeszcze szpitala.
Jego świat był ograniczony do inkubatora.
Z widokiem na sufit.
Przez cały czas ten sam zapach,
te same nieprzyjazne dźwięki, 
ta sama temperatura,
to samo duszne powietrze.
Samotne noce.
Smutek dookoła.

Leostart był bardzo trudny i bardzo opóźniony.
Po trzech i pół miesiąca dopiero powoli zbierał się do domu....

dc8a9b13c2d4cec8ce905f63ed3ca27e.jpg

Ps. Przez sześć lat zmieniła się też jakość zdjęć w telefonach komórkowych.
I długość włosów Leorodziców (zwłaszcza Leomamy :-O).
Pozostały te same zabawki i  zainteresowania.
Czy ktoś może Leorodzicom wyjaśnić,
jak to jest możliwe, że od tej wspaniałej chwili
minęło już SZEŚĆ lat????

0b47a18755133d9c4f978fb80d2c8ae4.jpg

Wszystkiego najlepszego, nasz duży chłopczyku!!!!!
<3
- Mamo, zobacz co tu narysowałem:
dziesięć małych kurczaczków interesuje się tonącym statkiem.
To strasznie zabawne!

Nawet nie wiesz jak bardzo, Leosiu!

39b08b73ed40aa1a27b09ca0dfac2bf8.jpg
Leoart, Dziesięć małych kurczaczków interesuje się tonącym statkiem
[fragment], ołówek na papierze, listopad 2016
Pierwsze spotkanie miało miejsce w szpitalu.
Leo podbiegł do Teo i z wrażenia aż pisnął.
Nachylił się nad nowym członkiem rodziny i zaczął go obserwować.
Dotknął go. Pogłaskał.
Interakcji nie było.
Młodszy brat spał i w ogóle nie był zainteresowany zabawą, rozmową,
ani co gorsza przyjęciem wszystkich nauk gotowego na dzielenie się wiedzą starszego brata.
Nieco rozczarowany Leo wycofał się.
Usiadł na krześle, wyjął książkę i zanurzył się w ciekawszym świecie.

Lekturę przerwał mu ryk.
Brat się obudził.

-Trochę mi ten Teoś przeszkadza - wypowiedział się Starszy na temat Młodszego, 
a LeoTeorodzice z trudem zdusili parsknięcie
i chęć wygłoszenia na głos brutalnej prawdy,
że teraz to już tak będzie, kochanie.

Wkrótce jednak Leo przekonał się o tym na własnej skórze.
Teo zamieszkał wraz z Leo i całkowicie zmienił układ sił w rodzinie;
skradł cześć uwagi i atencji rodziców, do której do tej pory Leo rościł sobie wyłączne prawo.
Nie pozostało mu zatem nic innego, jak czym prędzej odzyskać straty.
Zastosował dwie strategie (subwersywne, oczywiście :).

Pierwsza polegała na przeciąganiu struny  -  daleko poza granice,
w których rodzice  byli w stanie stosować Nonviolent Communication...
Leo zaczął robić wszystko na odwrót.
Gdy miał iść szybko - szedł powoli,
gdy miał iść w prawo - szedł w lewo,
gdy miał się kłaść - wstawał,
gdy miał być niebieski - był czerwony.
Koszmar.

A w przerwach, gdy nie robił wszystkiego na opak,
próbował być słodki jak bezradny dzidziuś.
Mówił cienkim głosikiem, cieciał się, robił minki, udawał, że nic nie umie i nic nie rozumie.
Jeszcze większy koszmar.

Pierwsze tygodnie były ciężkie.
A potem nagle Leo odkrył, że jego pozycja nie jest zagrożona, 
że nie jest kochany MNIEJ i że brat nie ma niecnych zamiarów.
Powoli obojętność zaczęła zmieniać się w zainteresowanie.
Leo zaczął zaczepiać Teo.
Głaskać, łaskotać, wąchać, przytulać, zagadywać,
podawać smoczka a nawet dbać o jego interesy.

              *    *   *

Leotata czyta Leosiowi książkę na dobranoc. 
Ich uszom dobiega ciche teokwilenie.
Leotata kontynuuje, lecz Leo mu przerywa.
- Chyba powinieneś iść teraz do Teosia. Czegoś od Ciebie chce...

Po trzech miesiącach przestał ten Teoś przeszkadzać Leosiowi.

59488eca39dc6da73253a453b05bc1d3.jpg