Leoprzedszkole odwiedził teatr.

Do kanciapy Leomamy dobiegały salwy śmiechu i okrzyki radości.
Nie pohamowała więc swej ciekawości Leomama i poszła zobaczyć,
jak w ten zbiorowy chichot wpisuje się jej syn.
Zakradła się...i ledwie zobaczyła, że syn bawi się wyśmienicie, to on wyczuł jej obecność.
Leobuzia rozjaśniła się w uśmiechu, jednak palec wskazujący zrobił coś zupełnie przeciwnego.
Stanowczym ruchem wskazał drzwi.
- Mama nie! - rozkazała uśmiechnięta buzia.

Ech...

Bebe-and-Clementine-1985
Nikolas Nixon, Bebe and Clementine, Cambridge, 1985