Muzungu zaczyna rodziić się dokładnie w wyznaczonym terminie, a kończy dzień później - 16.12.2010 o godzinie 16.55. Poród, mimo iż długi (36 godzin!!!), przebiega dobrze.
Leo dostaje 10 punktów w skali Apgar.

styczen_resize

Niestety, 20 minut po porodzie robi się markotny, siny, kończyny stają się wiotkie.
Przenoszą go na salę obserwacji, a następnie - po godzinie - na oddział intensywnej terapii, gdzie zamknięty w inkubatorze poddany zostaje tlenoterapii biernej.
Lekarze podejrzewają poważną wadę serca.

Fasolka, nazwana roboczo Muzungu, okazuje się być rodzaju męskiego
i cały okres ciąży spisuje się doskonale.
Przez czterdzieści tygodni ćwiczy z mamą jogę, chodzi na spacery, dużo podróżuje.
Między innymi odbywa swoją pierwszą (i mamy nadzieję nie ostatnią)
podróż do Afryki.

Bez nazwy-1_resize

 

Doktor  potwierdza obecność pięciotygodniowej fasolki w brzuchu mamy.
Już ją widać.
Już słychać serce.

Pierwsza kreska jest czerwona, wyraźna i zdecydowana.
Druga nieśmiała, ledwie widoczna.  Ale na pewno JEST.