Pan Leoś wrócił ze świątecznego urlopu. Pobyt u Dziadków był nad wyraz udany, Leo pozbył się kataru, za to zdobył całą gamę nowych doświadczeń: zapoznał się z czterema psami, całował z dwoma dziewczynami, odwiedzał licznych znajomych, brał udział w imprezach, jadł, pił i w każdej wolnej chwili był adorowany przez dwie Babcie, Prababcię i Dziadka.

Wybrał się także nad morze. Długo przyglądał się uderzającym o brzeg falom, skrupulatnie żegnając się z każdą po kolei ("pa-pa").
2013.01.04(1)
2013.01.04(2)
2013.01.04(2)
2013.01.04(3)
2013.01.04(4)
 

Dziś, z okazji końca roku, chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy nam pomagają
- na wszelkie sposoby - począwszy od wsparcia emocjonalnego,
poprzez wsparcie merytoryczne, duchowe, organizacyjne,
towarzyskie, praktyczne i skończywszy na finansowym.

Dziękujemy bardzo za 1% podatku, wszelkie datki, poświęcony czas,
akcje, aukcje, maile, maratony, telefony, informacje, słowa, myśli,
gesty, przetwory i inne dowody pamięci, zaangażowania i sympatii!!!!

2012.12.31
A teraz, czas na małe resume:

  • Odnieśliśmy w tym roku sporo sukcesów:
    - Leo nauczył się raczkować, podciągać do stania,
    chodzić, chodzić do tyłu i chodzić po schodach;
    - całkowicie usamodzielnił się w kwestii jedzenia i operowania sztućcami,
    nauczył się pić z kubka i zwykłej butelki (nawet pełnej, półtoralitrowej);
    - zaakceptował orator (nakładka na tracheo umożliwiająca wydawanie dźwięków)
    i co za tym idzie, poczynił pewne postępny w komunikacji werbalnej;
    - rozwinął do perfekcji komunikację pozawerbalną,
    opracował autorskie gesty i miny, które łączy w pełne zdania;
    - nauczył się rozpoznawać około 30-40 (???) gatunków zwierząt, kilka liter,
    wykonywać polecenia (jak ma ochotę), bardzo świadomie rysować (kółka, zygzaki, kreski, kropki itp),
    precyzyjnie konstruować budynki z klocków, odróżniać kolory, obsługiwać zmywarkę,
    DVD, magnetofon, sprzęt medyczny (...)
    - przestawił wewnętrzny budzik z godziny 5.30 na 8.15!
  • Odbyliśmy kilka podróży: kilkakrotnie do Trójmiasta, na Kaszuby i Mazury,
    podczas których Leo doświadczył kąpieli w jeziorze, spacerów po lesie i nad morzem,
    wieczornego siedzenia przy ognisku, jedzenia jabłek prosto z drzewa, bawił się śniegiem,
    chodził po deszczu, całe dnie spędzał w lesie...
  • Pokonaliśmy trawofobię, dzieciofobię i odkurzaczofobię.
  • Zaczęliśmy chodzić do żłobka (raz w tygodniu).
  • Trzy razy byliśmy na izbie przyjęć, zaliczyliśmy dwa koszmarne pobyty na OIOMIe,
    kilkadziesiąt wizyt lekarskich, około 200 godzin rehabilitacji,
    jedno omdlenie, jednego rota i jedno zapalenie płuc.
  • Niestety, przybył nam  grat w postaci koncentratora tlenu - czasami jest niezbędny...
  • Poza tym, pomijając okresy infekcji, oddechowo w ciągu dnia jest znacznie lepiej.
  • A! No i prawie założyliśmy, wraz z kilkoma innymi rodzinami chorych, POLSKIE STOWARZYSZENIE CCHS!

Zapraszamy do Leogalerii 2012 i życzymy szczęśliwego roku 2013!!!!
2012.12.31(1)
2012.12.31(2)
2012.12.31(3)
2012.12.31(4)
2012.12.31(5)
2012.12.31(6)
2012.12.31(7)
2012.12.31(8)
2012.12.31(9)
2012.12.31(10)
2012.12.31(11)
2012.12.31(12)

Zgodnie z nową okołobożonarodzeniową tradycją,
już po raz drugi odbyło się spotkanie na szczycie.
Emilka, Laura i Leo.
Kompania CCHS.
W porównaniu z zeszłym rokiem
dzieci stały się znacznie bardziej moblilne i samodzielne,
zatem posługujący się smartfonami rodzice
mieli pewien problem z uchwyceniem całej trójki w kadrze.
I to jeszcze przodem do obiektywu.

2012.12.28(1)

Z początku dzieci patrzyły na siebie z podejrzliwością,
jednak z czasem wszelkie bariery zostały przełamane.
Krótko mówiąc: działo się ;-)
2012.12.28(2)
Poza tym, robił to, co lubi najbardziej...
2012.12.28(3)

A rodzice wymieniali się informacjami.
O respiratorach. Ssakach. Oratorach. Logopedach.
Kardiologach. Technikach rehabilitacyjnych.
Pielęgniarkach. Pulsoksymetrach. Masażach.
Parametrach wentylacji (…) Itp. Itd.

Ps. Poprzednie spotkanie tu: http://leoblog.pl/29-grudnia-2011

Krajobraz apokaliptyczny według Leo...

2012.12.21(1)
2012.12.21(2)
 

Białe kwiaty od Leorodziny dla zmarłego w tragicznym wypadku Maćka M.
2012.12.21(3)
R.I.P.

 

W wyniku niedzielnego kinderbalu nie ucierpiało żadne dziecko ani żaden dorosły,
Tylko Pan Leo z nadmiaru wrażeń nie spał całą noc.


2012.12.19(1)
Integracja!!!
2012.12.19(2)
Tarta cytrynowa (zamiast tortu) made by Leotata

Po uroczystym wkroczeniu w trzeci rok życia Pan Leo postanowił:
- nie chodzić spać wcześniej niż o 22.30,

- sypiać w łóżku z rodzicami,

- być asertywnym i jasno wyrażać swoją dezaprobatę,

- wpadać w rozpacz z powodu najmniejszego sprzeciwu wobec jego woli

Po tych trzydniowych doświadczeniach Leorodzice uważają,
że wszyscy opiekunowie dwulatków powinni mieć refundowane sesje relaksacyjno-wyciszająco-terapeutyczne,
co najmniej dwa razy w tygodniu.

...i trwało,

trwało,

trwało,

trwało...
nieprzerwanie 36 godzin,

aż do 16.55,
kiedy to Leo (zwany wówczas jeszcze Muzungu) pojawił się na świecie. 

Ważył 4025, miał 57 centymetrów długości,
pomarszczoną skórę
i dostał 10 punktów w skali Apgar.

I właśnie z okazji drugiej rocznicy tego wydarzenia Leoblog na chwilę dogonił realny Leoczas!!!
Zastał Pana Leosia w panice szykującego się na przyjście urodzinowych gości ;)))


100 lat, Panie Leosiu!!!!!

2012.12.16
100 lat, Panie Leosiu!!!!!

15 grudnia 2010 roku,
czyli dokładnie w wyznaczonym przez lekarza terminie,
około godziny szóstej nad ranem,
zaczęło się...

2012.12.15

I trwało...

Widok gasnącego płomienia wywoływał u niemego zazwyczaj Leosia salwy gromkiego śmiechu,
w związku z tym biedna Leomama zdmuchnęła tego dnia świeczkę
około miliona-trzysta-dwa-czterysta razy....

http://youtu.be/u59LAwRnuPo

Ponadto odbyły się andrzejkowe wróżby:

2012.11.30(1)

Z następującym rezultatem:
2012.11.30(2)

Zdaniem domowego eksperta w dziedzinie wróżb, czarów, guseł i zabobonów
jest to pastylka przywracająca oddech. Na bank to ona!