Zespół Wrodzonej Ośrodkowej Hipowentylacji (CCHS),
zwany potocznie Klątwą Ondyny, jest chorobą fascynującą,
niepokojącą, intrygującą, romantyczną i przerażającą.
Nic więc dziwnego, że upomniała się o niego literatura.

Główną bohaterką powieści Lydii Kang "Control" jest siedemnastoletnia Zelia,
która cierpi na CCHS. Akcja rozgrywa się w 2150 roku, kiedy to wszyscy genetyczni odmieńcy
są ustawowo zabijani. A jeżeli żyją, to nielegalnie.
Książka zaczyna się wypadkiem samochodowym, potem jest dramatyczna śmierć,
porwanie, spisek, uwięzienie, walka z systemem...
Generalnie jest gęsto, a zwroty akcji są częste i szybkie.
Gatunkowo to chyba futurystyczno-fantastyczno-sensacyjny thrillero-romans.

Leorodzice "Control" przeczytali.
Wywołani do fejsbukowej tablicy, nie umieściliby książki na liście 10 ulubionych,
tym nie mniej, fajnie, że powstała i wpływa na wzrost świadomości o chorobie,
a miłośnikom high tech science fiction może nawet przypadnie do gustu.

Control_cover

A "Nasza klątwa" otrzymała kolejne trzy nagrody:
Best Documentary na Sapporo Short Fest (Japonia)
Best Student Film na Chagrin Documentary Film Festival (USA)
oraz Best Short Documentary na Raindance Film Festival (UK).